Cynk – minerał niezbędny Twojemu organizmowi

  •  Redakcja
  •  1
  •  12 stycznia 2017
  • 420
 

Ciało i jego poszczególne elementy w niezwykły sposób potrafią nam pokazać, że nie dbamy o nie w zadowalającym stopniu. Objawy mogą być różne – trądzik różowaty, osłabiona odporność, brak apetytu. Wbrew pozorom nie oznacza to wykupienia kilku siatek leków i witamin. Powód może być inny – brak któregoś z potrzebnych składników odżywczych. W tym wpisie dowiecie się, jak na wasz organizm wpływa cynk.

Co mu zawdzięczamy?

Spożywanie go w odpowiednich ilościach hamuje lub zapobiega wielu rodzajom naszych schorzeń. Cynk m.in. pobudza pracę trzustki, bierze udział w przemianie białek, tłuszczy i węglowodanów, a także reguluje ciśnienie tętnicze krwi i wspomaga leczenie cukrzycy. Dzięki niemu każda kobieta może być pewna regularności swoich miesiączek, z kolei mężczyźni będą mniej narażeni na choroby prostaty. Mało kto wie, że to cynk odpowiada za prawidłowe działanie funkcji rozrodczych, a jego obecność w organizmie skutecznie zapobiega poronieniom i problemom z płodnością. Cynk uodparnia nas na infekcje i przyspiesza gojenie się ran. O jego niedoborze mogą świadczyć wypadające włosy i słaba kondycja paznokci. Inny naoczny objaw niedostatecznego „zaopatrzenia się” w cynk często dopada nastolatków, a jest to szpecący ich twarz trądzik. Co jednak najważniejsze – bez cynku nasze zmysły powonienia i smaku nie miałyby racji bytu.

Wrogowie cynku – czego się wystrzegać

Fani słodyczy nie będą zadowoleni. Nadmiar cukru, alkohol, otręby (zawierają duże ilości błonnika) i produkty wzbogacone w miedź i żelazo są naturalnymi nieprzyjaciółmi cynku. Zatem gorliwi wegetarianie, osoby cierpiące na chorobę alkoholową lub przewodu pokarmowego, odchudzający się i wspomniane wcześniej osoby o „słodkich zębach” są grupą najbardziej narażoną na niedobór tak ważnego minerału. Zaliczają się do nich także sportowcy i ciężarne, gdyż ze względu na intensywne treningi bądź „dzielenie się” składnikami odżywczymi z dzieckiem mają większe zapotrzebowanie na cynk, a nie zawsze wystarczająco go uzupełniają.

A jeśli cynku jest zbyt mało?

Niedobór cynku można porównać z brakiem słońca w okresie zimowym – czujemy się ospali, brak nam koncentracji i jesteśmy bliscy depresji. Do tych objawów możemy dodać jeszcze brak apetytu i podatność na choroby. Co ważne! – obecność cynku w naszej diecie może chronić nas przed chorobą Alzheimera, gdyż minerał ten poprawia sprawność intelektualną. Nie należy też przesadzać z jego „aplikowaniem”.

Co za dużo, to nie zdrowo

Optymalne zapotrzebowanie na cynk waha się w granicach 15-20 mg na dzień. Jeśli będziemy przyjmować go poprzez spożywanie danych produktów żywnościowych, nie doprowadzi to do przekroczenia jego dawki. Inaczej ma się sprawa z dostarczaniem go do organizmu, gdy będziemy przyjmować cynk z suplementów. Wówczas wykończylibyśmy naszą naturalną barierę odpornościową, w efekcie nabawiając się ostrego zatrucia, biegunki, czy bólu głowy.

Wyrzucamy suplementy. Gdzie jest cynk?

Największe „złoża” kryją się w skorupach, a dokładnie w świeżych ostrygach i małżach. Na 100 g tych przysmaków znajduje się od 20 mg do 75 mg cynku. Nie każdy jednak może sobie pozwolić na codzienne zajadanie się takimi rarytasami, więc przedstawiamy kilka innych propozycji. Mogą to być: słonecznik i sezam (po 10 mg/100g), wątroba cielęca (8,4 mg/100g), pestki dyni (7,5 mg/100g), pieczeń wołowa (3,76 mg/100g), kasza gryczana (3,5 mg/100g), migdały (3,19 mg/100g) oraz gorzka czekolada – na pocieszenie dla entuzjastów słodyczy (2,43 mg/100g).

Jaki z tego morał?

Cynk pełni bardzo ważną rolę w naszym organizmie. Możemy przyjmować go za pośrednictwem produktów zwierzęcych i roślinnych (choć te pierwsze mają go więcej), a także poprzez spożywanie suplementów. Na te jednak należy uważać, gdyż łatwo możemy przedobrzyć i zamiast sobie pomóc, trafimy na ostry dyżur. Aby nasz mózg, oczy, serce, włosy, płodność, czy ciąża rozwijały się prawidłowo, nie zaszkodzi nam zaopatrzyć się w kilka garści pestek dyni.

  • NaszeGniazdko

    Cynk to jednak chyba głównie mężczyznom służy w związku z libido 🙂 czy jakoś tak?

Przeczytaj także