Sól kuchenna – biała śmierć w drugiej odsłonie

  •  Redakcja
  •  4
  •  14 sierpnia 2016
  • 542
 

“Biała śmierć” to epitet dotyczący soli i cukru, znany chyba wszystkim, często używany przez dietetyków, całkowicie zresztą zasłużenie. Badania i obserwacje poczynione w ostatniej dekadzie udowodniły, że sól i cukier są jednymi z największych winowajców szeregu cywilizacyjnych schorzeń i dolegliwości związanych z układem sercowo-naczyniowym.

Wróg u bram.

Przyzwyczailiśmy się do cukro-szumu w (fit)mediach, kanałach YouTube i mediach społecznościowych, do żywieniowych mędrców, dławiących się na widok ilości cukru w produktach z pobliskiego marketu, prześcigających się w mnożeniu łyżek cukru w napojach, słodyczach i fast-foodach.

Tymczasem w cieniu okrytego złą sławą cukru, cicho czai się równie groźny i niebezpieczny wróg – sól. Dzięki swoim unikalnym właściwościom, podbijaniu smaku potraw, ich konsystencji, barwy oraz, przede wszystkim, dzięki trwałości i swojej śmiesznie niskiej cenie – sól na stałe zagościła w receptach na tanie, ale jakże byle jakie pożywienie dla mas.

Czym grozi nadmiar soli?

Nadmiar sodu (chlorku sodu – NaCl) – głównego winowajcy, przeważającego składnika soli kuchennej, walnie przyczynia się do:

  • zwiększenia ryzyka wystąpienia chorób serca (zawałów i niewydolności),
  • występowania chorób układu krążenia (udar mózgu, nadciśnienia tętniczego, miażdżycy),
  • zwiększenie drażliwości systemu nerwowego,
  • zaburzenie prawidłowej pracy nerek,
  • sól jest podejrzewana przez środowiska lekarskie o sprzyjanie powstawaniu nowotworów żołądka,
  • sprzyja zachorowaniom na cukrzycę typu II,
  • wzmaga otyłość.

Niestety. W Europie przodujemy w rankingach spożycia soli przekraczając niemal trzykrotnie zalecaną przez Światową Organizację Zdrowia ilość 15 g na dobę.

Kiedy sól nie szkodzi?

Przy zachowaniu dziennej ilości soli na poziomie 5 gramów sól nie jest groźna, a staje się niezbędna. Pozytywnie wpływa na równowagę elektrolitową ciała ludzkiego, będąc istotnym składnikiem płynów tkankowych. Prócz sodu zawiera dobroczynny jod, bierze udział w regulacji oraz prawidłowej pracy układu nerwowego i mięśniowego.

Nadmiar soli to konsekwencja spożywania żywności mocno przetworzonej chemicznie. Gotowe dania, mrożonki, czy „śmieciowe jedzenie”, gdzie na tle innych składników, sól broni się (chociaż) swoim naturalnym pochodzeniem. Minęły już jednak czasy naszych dziadków i pradziadków, czasy kiedy solą zabezpieczano żywność przed zepsuciem.

Zmniejszenie spożycia soli, może okazać się zbawienne dla naszego zdrowia, może poprawić efekty naszej diety i treningu, pracy oraz wypoczynku. Nie rezygnuj całkowicie z soli w diecie, a ogranicz jedynie jej ilość.

Przeczytaj także